Paradoks polskiego rynku pracy: pracodawcom trudno znaleźć pracowników, pracownicy obawiają się o swoją zawodową przyszłość. Raport „Rynek pracy 2026. Półroczny przegląd trendów”
Pracodawcy nie wstrzymują rekrutacji, a 43% z nich oczekuje, że w najbliższych miesiącach ich aktywność będzie większa niż w pierwszym półroczu 2026. Takie wnioski płyną z raportu Hays Poland „Rynek pracy 2026. Półroczny przegląd trendów”. Firmy narzekają na brak odpowiednich kandydatów na stanowiska specjalistyczne i menedżerskie i równolegle dostrzegają, że o pracę ubiega się więcej kandydatów niż w przeszłości. Wniosek? Oczekiwania pracodawców coraz częściej rozmijają się z umiejętnościami i oczekiwaniami osób poszukujących pracy.
- Rekrutować w drugim półroczu 2026 planuje 90% firm biorących udział w badaniu Hays Poland. W pierwszych miesiącach tego roku rekrutacje przeprowadziło 95% z nich.
- Odsetek pracodawców spodziewających się trudności rekrutacyjnych na przestrzeni 6 miesięcy wzrósł z 47 do 52%. Jednocześnie 23% przewiduje, że pozyskiwanie pracowników w drugim półroczu 2026 będzie trudniejsze niż w pierwszej połowie roku.
- Aż 63% profesjonalistów biorących udział w badaniu zadeklarowało, że rozważa zmianę pracy w drugiej połowie 2026. Jednak aż 35% negatywnie ocenia swoje perspektywy zawodowe.
W połowie 2026 roku polski rynek pracy przedstawia obraz pełen sprzeczności. Firmy wciąż planują rekrutacje, lecz znalezienie kandydatów dopasowanych do ich oczekiwań i możliwości stanowi wyzwanie.
– Poruszanie się po rynku pracy kształtowanym przez tak wiele trendów, które na pierwszy rzut oka często wydają się sprzeczne, jest trudne zarówno dla pracodawców, jak i profesjonalistów. Polski rynek pracy od obu stron wymaga coraz większej precyzji. Pracodawcy powinni jasno określać, które kompetencje są dla nich absolutnie kluczowe, a specjaliści świadomie planować swój rozwój i kolejne kroki w karierze – tłumaczy Alex Shteingardt, dyrektor zarządzający Hays Poland, komentując wyniki badania omówionego w najnowszym raporcie „Rynek pracy 2026. Półroczny przegląd trendów”, w którym udział wzięło ponad 500 firm oraz blisko 900 specjalistów.
Niedobór kompetencji coraz mocniej doskwiera firmom
Faktem jest, że dynamicznie zmieniające się uwarunkowania gospodarcze, szybki postęp technologiczny i dążenie firm do zwiększania produktywności coraz silniej oddziałują na ich potrzeby kadrowe. Podczas gdy zapotrzebowanie na jedne umiejętności maleje, to na inne rośnie w zawrotnym tempie, co stanowi dla organizacji nie lada wyzwanie. Jak wynika z badania Hays, pracodawcy coraz częściej mierzą się bowiem z problemem luki kompetencji. Doświadczenie tego problemu zadeklarowało 85% ankietowanych organizacji – to o 14 p.p. więcej w porównaniu z początkiem 2026 r.
– Zasoby kadrowe firm często zwyczajnie nie nadążają za dynamicznymi zmianami technologicznymi i operacyjnymi, które zachodzą obecnie w wielu organizacjach. Coraz to nowe potrzeby kompetencyjne przyczyniają się z kolei do podtrzymywania aktywności rekrutacyjnej firm. Potwierdzają to wyniki naszego badania. Nie dość, że w pierwszym półroczu 2026 rekrutacje prowadziło więcej firm niż planowało w styczniu, to dziś 43% oczekuje, że w drugiej połowie roku ich aktywność wzrośnie – komentuje Alex Shteingardt z Hays Poland.
Firmy planują rekrutacje i spodziewają się trudności
Wyniki badania są jednoznaczne – firmy chcą rekrutować, ale są też świadome, że pozyskanie pracowników spełniających ich oczekiwania nie będzie łatwe. Trudności rekrutacyjnych w drugiej połowie 2026 r. spodziewa się 52% organizacji. Co więcej, 53% ankietowanych pracodawców twierdzi, że na rynku brakuje kandydatów na stanowiska specjalistyczne i menedżerskie. Chociaż na tej podstawie mogłoby się wydawać, że dzisiejszy rynek pracy całkowicie sprzyja kandydatom, to rzeczywistość jest bardziej skomplikowana i niejednoznaczna.
– Pozyskanie odpowiednich kandydatów pozostaje dla firm wyzwaniem. Z jednej strony trudnością jest znalezienie ekspertów z odpowiednimi kompetencjami, doświadczeniem i postawami, które pozwalają sprawnie funkcjonować w dynamicznie zmieniającym się środowisku. Z drugiej jeszcze większym wyzwaniem są wysokie oczekiwania finansowe kandydatów, którzy spełniają te warunki – dodaje Alex Shteingardt.
Firmy biorące udział w badaniu Hays dostrzegają też inne kwestie – nierealistyczne oczekiwania finansowe kandydatów oraz fakt, że o pracę ubiega się więcej osób niż w przeszłości (po 42% wskazań). Idzie to w parze z planami zawodowymi profesjonalistów.
Profesjonaliści chcą dokonywać zmian zawodowych, ale mają swoje obawy
Aż 63 proc. ankietowanych specjalistów rozważa zmianę miejsca pracy jeszcze w 2026 r., najczęściej motywując taką decyzję brakiem możliwości rozwoju w obecnej firmie, niesatysfakcjonującym poziomem wynagrodzenia, relacjami z przełożonym oraz niepewnością zatrudnienia. Od stycznia 2026 roku odsetek ten wzrósł o 15 p.p.
Eksperci rynku pracy podkreślają jednak, że o ile kandydaci są gotowi do udziału w rekrutacjach, to ich ostateczna decyzja zależy od wielu czynników, które za każdym razem bardzo wnikliwie analizują. Niepewność i zmienność sytuacji na rynku pracy wciąż odgrywają ogromną rolę w tym, jakie kolejne kroki zawodowe podejmują profesjonaliści.
– O ile kandydaci są gotowi do rozmów, to nie spieszy im się do zmiany zawodowej, jeśli nie idzie ona w parze z odpowiednio atrakcyjnymi warunkami i stabilnością zatrudnienia. Pracownicy wciąż mają pewne obawy związane z podejmowaniem takich decyzji w obecnej sytuacji rynkowej. Postęp technologiczny, liczne zmiany oraz ich wpływ na rynek pracy mogą tłumaczyć, dlaczego zaledwie 33% specjalistów pozytywnie ocenia swoje perspektywy zawodowe – komentuje Alex Shteingardt i dodaje – Pozytywnym skutkiem tej niepewności może być natomiast większa gotowość do upskillingu i dopasowania swoich kompetencji do nowych wymagań rynku pracy.
Kompetencje pozostają bowiem najcenniejszą walutą każdej firmy i każdego specjalisty. Wciąż to od nich oraz dopasowania posiadanych umiejętności do potrzeb organizacji zależy sukces na rynku pracy w drugiej połowie 2026 roku.







